Dobre uczynki i cnota

Kto słucha sumienia i zachowuje przykazania, ten postępuje dobrze, spełnia wolę Bożą, czyli wykonuje dobre uczynki. Jeśli pragniemy wykonać dobre uczynki z miłości do Boga, to takie pragnienie nazywa się dobrą intencją. Powinno się taką dobrą intencję wzbudzać codziennie przy rannej modlitwie, ofiarowując Bogu wszystkie myśli, słowa i prace całego dnia. „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwalę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31) — zachęca św. Paweł Apostoł.

Żeby jednak nasze dobre uczynki wysłużyły nam nagrodę wieczną, trzeba je wykonywać w stanie łaski uświęcającej.

Jeśli często spełniamy dobre uczynki, nabywamy przyzwyczajenia do postępowania dobrego. Ta łatwość i skłonność do wykonywania dobrych uczynków nazywa się cnotą.

Kto wiernie zachowuje przykazania oraz wypełnia sumiennie obowiązki swego stanu, nabywa różne cnoty moralne: pobożność, cierpliwość, czystość, uczciwość, prawdomówność i wiele innych.

Cnót moralnych jest tak wiele, jak wiele jest rodzajów dobrych uczynków. Wszystkie jednak cnoty moralne mieszczą się w cnotach kardynalnych, czyli głównych.

Są cztery cnoty główne, czyli kardynalne:

roztropność,

sprawiedliwość,

wstrzemięźliwość,

męstwo.

Roztropność sprawia, że wśród naszych ziemskich zajęć nie zapominamy o naszym celu właściwym, o wiecznej szczęśliwości i obieramy właściwe środki, aby ją osiągnąć. Ta cnota uczy nas szukać w życiu pośredniej drogi między przesadą a brakiem.

Sprawiedliwość polega na tym, że oddajemy Bogu i ludziom, co im się należy.

Wstrzemięźliwość sprawia, że opanowujemy nasze uczucia i skłonności zmysłowe.

Męstwo skłania nas do spełniania dobrych uczynków i wypełniania obowiązków mimo napotykanych trudności i niebezpieczeństw.

Katechizm /Opole, 1979/