Św. Faustyna Kowalska

O Faustyno, jakże przedziwna była twoja droga! Czyż można nie pomyśleć, że to ciebie właśnie – ubogą i prostą córkę mazowieckiego polskiego ludu – wybrał Chrystus, aby przypomnieć ludziom wielką Bożą tajemnicę Miłosierdzia. Tę tajemnicę zabrałaś ze sobą, odchodząc z tego świata po krótkim i pełnym cierpień życiu. Równocześnie tajemnica ta stała się proroczym zaiste wołaniem do świata, do Europy. Przecież twoje orędzie Bożego Miłosierdzia zrodziło się jakby w przeddzień straszliwego kataklizmu II wojny światowej. Zapewne byś się zdziwiła, gdybyś mogła na ziemi doświadczyć, czym stało się to orędzie dla udręczonych ludzi tego czasu pogardy, jak szeroko ono poszło w świat. Dzisiaj – tak głęboko wierzymy – oglądasz w Bogu owoce twojego posłannictwa na ziemi. Dziś doświadczasz u samego Źródła, kim jest twój Chrystus: dives in misericordia.

*

„Czuję dobrze, że nie  kończy się  posłannictwo  moje  ze  śmiercią, ale się zacznie” – napisała Siostra Faustyna w swym Dzienniczku. I tak się stało. Misja Siostry Faustyny trwa i przynosi zadziwiające owoce. W jakże przedziwny sposób jej nabożeństwo do Jezusa Miłosiernego toruje sobie drogę w świecie i zdobywa tyle ludzkich serc! Jest to niewątpliwie jakiś znak czasów

*

– mówił papież Jan Paweł II podczas beatyfikacji s. Faustyny Kowalskiej w 1993 r. Siedem lat później została ona ogłoszona świętą.

Kalendarium

25 sierpnia 1905 urodziny Heleny Kowalskiej (s. Faustyny), trzeciego dziecka w rodzinie Marianny i Stanisława Kowalskich we wsi Głogowiec


27 sierpnia 1905 chrzest  w parafii św. Kazimierza w Świnicach Warckich


1 sierpnia 1925 wstąpienie Heleny Kowalskiej do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie na ul. Żytniej


30 kwietnia 1926  obłóczyny, na których Helena Kowalska otrzymała habit oraz imię zakonne: s. Maria Faustyna


22 lutego 1931 rozpoczęcie w życiu s. Faustyny misji prorockiej. Pierwsza wizja Jezusa Miłosiernego i polecenie namalowania obrazu


czerwiec 1933  pierwsze spotkanie s. Faustyny ze spowiednikiem ks. Michałem Sopoćką, kierownikiem duchowym w Wilnie


czerwiec 1934 ukończenie prac związanych z namalowaniem pierwszego obrazu Jezusa Miłosiernego w pracowni Eugeniusza Kazimirowskiego.


13-14 września 1935  objawienie Siostrze Faustynie Koronki do Miłosierdzia Bożego


październik 1937 objawienie Godziny Miłosierdzia w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach


5 października 1938 ostatnia spowiedź s. Faustyny u o. Józefa Andrasza (g. 16.00). Odejście s. Faustyny do Pana (g. 22.45).


18 kwietnia 1993 beatyfikacja s. Faustyny przez Jana Pawła II na pl. Św. Piotra w Rzymie


30 kwietnia 2000 kanonizacja s. Faustyny przez Jana Pawła II na pl. Św. Piotra w Rzymie i łączność przez telemost z sanktuarium w Krakowie Łagiewnikach

Polecamy

Modlitwa św. Siostry Faustyny

+ Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie; niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich.

Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne w duszach bliźnich, i przychodziła im z pomocą.

Dopomóż mi, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bliźnich.

Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia.

Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace.

Dopomóż mi, aby nogi moje były miłosierne, bym zawsze śpieszyła z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje odpocznienie jest w usłużności bliźnim.

Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówię serca swego. Obcować będę szczerze nawet z tymi, o których wiem. że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę się w najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć. Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój.

Dzienniczek, 163