Głód chleba i prawdy

Żal Mi tego tłumu (Mk 8, 2). Jezus miał tak czułe i wrażliwe serce dla innych, bo patrzył na ludzi jak na swoich braci. Widział w nich obraz Boga, widział stwo­rzenie, często bardzo bezradne, potrzebujące pomocy, zwłaszcza Boga. Toteż wychodził ludziom naprzeciw, często nie czekając aż Go poproszą o pomoc. Jezusowa pomoc szła w dwóch kierunkach: zaspokajała potrzeby ciała i duszy. On dawał ludziom chleb i odpuszczał grze­chy. Takim działaniem obejmował całego człowieka.

Apostołowie żyli we wspólnocie, ale nie odczu­wali wszystkich jej problemów, nie pomyśleli, że ze wspólnotą trzeba się dzielić tym, co się posiada, choć­by to było coś bardzo małego. Przed pierwszym rozmno­żeniem chleba radzili Jezusowi, aby odprawił słuchają­ce tłumy z powodu późnej pory. Niech idą do okolicz­nych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia (Mk 6,36). Niech tam sami kupią sobie coś do jedzenia, Jezus im odpowiedział: Wy dajcie im jeść! (Mk 6,37). Co chciał im przez to powiedzieć? Właśnie to, że jeśli dajemy coś, co posiadamy, szczerym sercem, to dar przez nas ofiaro­wany rozmnaża się w naszych rękach.

Oczywiście, pięć chlebów i dwie ryby na pięć ty­sięcy ludzi to „kropla w morzu”. Toteż Apostołowie z takim zapasem żywności nie chcieli się afiszować. A jednak Jezus chciał ich pouczyć, że jeśli z Bogiem po­dejmą się jakiejś sprawy, mogą zawsze liczyć na pomyśl­ny skutek. I tak się też stało. Pięcioma chlebami i dwie­ma rybami nakarmili około czterech tysięcy ludzi.

Jeśli chcemy pomóc drugim, a taki jest nasz ludz­ki i chrześcijański obowiązek, to przede wszystkim pa­miętajmy o tym, że pomagamy człowiekowi, który jest głodny chleba i prawdy; nieśmy mu jedno i drugie. Na­sza roztropność powie, w jakich proporcjach mamy lu­dziom rozdawać te wartości. Uczmy się dostrzegać i ro­zeznawać potrzeby bliźnich. Niech przy łamaniu chle­ba dla głodnego nie kurczy się nasze serce i nie drżą ręce, bo jak mówi staropolskie przysłowie: Msza nie opóźni – jałmużna nie zuboży.

 Zanurzeni w Miłosierdziu,

opr. ks. Wojciech Kubacki SI, S. M. Elżbieta Siepak ZMBM, Kraków 2000