Przyszłość należy do Chrystusa

– Często w naszych zmaganiach i ciężarach dnia widzimy przeszkody, nieraz nie do pokonania. Na tym tle można by usłyszeć całkiem inne słowa św. ks. Alojzego Orione, który pisał, że przyjęte próby i cierpienia jeszcze bardziej wzmocnią wiarę. – Zapraszamy do lektury tekstu Doroty Sadurskiej pt. Przyszłość należy do Chrystusa.


Myśli niech ukołysze
w swych dłoniach
dobry Bóg
łzę otrze
co po sercu płynie
wygładzi zmarszczki chwil
i szepcze do ucha
o Miłości Jedynej…

Promienie słońca uśmiechają się do mnie Twoją miłością Panie. Ich ciepło jest jak ciepło dłoni wyciągniętej w geście serdecznego powitania przyjaciela. Wiatr liśćmi kołysze tak jak powiew Twojego Ducha kołysze moje serce. Ty pragniesz karmić nas sobą jak chlebem, który rozmnożyłeś by nakarmić nim zgromadzonych przy Tobie ludzi.

Kiedy wokół cisza i pełno znaków zapytania, których niczym zagłuszyć już nie można, wtedy okazuje się koniecznym stanięcie przed Tobą w prawdzie i w ogołoceniu ze wszystkiego co dotąd szumiało w naszym życiu. Każdy z nas tak naprawdę potrzebuje się zmierzyć sam ze sobą i znaleźć odpowiedź na pytania o sens na dnie swojego serca. A Ty, Boże? Czy jesteś zimnym obserwatorem patrzącym z oddali z pustą ciekawością na nasze zmagania? Prawda objawiona na Krzyżu mówi coś zgoła innego. Mówi, że Ty zawsze jesteś po naszej stronie i całym sobą jesteś z każdym z nas w jedyny niepowtarzalny sposób. I nie tylko jesteś, ale dajesz moc swojego Ducha. Dajesz Ducha swojej miłości. I uzdalniasz nas do kochania siebie samych i naszych bliźnich. Uwalniasz nas z zamknięcia we własnych lękach i obawach, z wąskiej perspektywy patrzenia skupionego na brakach i niemożnościach, a dajesz odwagę do życia, do kochania, do widzenia przede wszystkim dobra wokół siebie, w nas samych i w naszych bliźnich, do szerokiego widzenia możliwości wśród trudności i ciężarów dnia.

Często w naszych zmaganiach i ciężarach dnia widzimy przeszkody, nieraz nie do pokonania. Na tym tle można by usłyszeć całkiem inne słowa św. ks. Alojzego Orione, który pisał, że przyjęte próby i cierpienia jeszcze bardziej wzmocnią wiarę. Jakże żywo brzmią jego słowa: “Odwagi więc, ponieważ przyszłość należy do Chrystusa i do tych, którzy żyją życiem wiary – wiary zaangażowanej w prawdzie i miłości aż do ostatniego tchnienia […]”. Ten niezwykły święty, który jak mawiał o sobie, gdyby nie został księdzem to byłby rewolucjonistą, nie poddawał się trudnościom i cierpieniom, których jakże licznie doświadczał w swoim życiu, i dokonywał rzeczy, które wydawały się nierealne zawierzając wszystko Boskiej Opatrzności. Z wiarą w Boga niósł miłość do każdego człowieka bez wyjątku, odpowiadając na znaki czasu, moc czerpiąc ze spotkania z Bogiem w modlitwie i w Eucharystii. Swoim duchowym dzieciom zalecał także by pierwsza godzina dnia była przeznaczona dla Boga.

I nam daje Bóg zdolność do odwagi i do miłości, do znajdywania możliwości wśród utrapień, do rozwoju tam, gdzie piętrzą się trudności, do bycia solidarnymi z naszymi braćmi i siostrami, do niesienia pomocy sobie nawzajem. Bóg karmi nas na stole Eucharystii, a także na stole swojego Słowa. Modląc się Pismem Świętym możemy w nim odnaleźć słowa skierowane do serca każdego z nas tak bardzo osobiście. Możemy w nim odnaleźć samych siebie, nasze radości i smutki, obawy i cierpienia, jasne i ciemne chwile naszego życia. Bóg pragnie nieść nam pokrzepienie i moc do życia. Do życia w pełni niezależnie od zewnętrznych okoliczności. Bóg daje nam moc swojej miłości, która jest siłą życia i jest twórcza w szukaniu sposobów wyrażania samej siebie by nieść życie i która dzieląc się sobą, nieustannie siebie pomnaża. Chrystus, który jest miłością, poprzez śmierć na Krzyżu i Zmartwychwstanie, pokazuje nam, że aż do ostatniego tchnienia Jego miłość jest zdolna nieść nam życie i że jest mocniejsza od całego zła świata, mocniejsza od śmierci. Chrystus przynosi nam dar pełni życia, i to życia które nie kończy się w doczesności, ale trwa na wieczność! I to od nas zależy czy przyjmiemy ten dar i czy ten dar będziemy nieść innym.

Miejmy wiarę. Trwajmy w wierze. Trwajmy w miłości Boga. Bo czy to nie miłość Boga nadaje sens i kierunek życiu? I czy nie ona nas zapewnia, że możemy żyć w pełni? A przynosi nam coś więcej niż dar pełni życia w doczesności, bo dar życia wiecznego, życia przekraczającego bramy śmierci. Życia wiecznego z Bogiem i z tymi, których pokochaliśmy w naszym doczesnym pielgrzymowaniu, życia wiecznego w Królestwie Boga, Królestwie Bożej miłości. Miejmy wiarę i miłość w sercach, i nieśmy je naszym siostrom i braciom, by i oni byli uczestnikami Ewangelii – Dobrej Nowiny!

***

Jestem milczeniem
zasłuchanym w Twoje Słowo
pragnę…

Dorota Sadurska

Autorka jest prawnikiem i ekonomistą, pracuje w instytucji finansowej; jej pasją jest szukanie Boga, pisanie poezji i zamyśleń nad Słowem Bożym, chodzenie po górach i śpiew.

Zobacz na Misericors więcej tekstów autorstwa —> Doroty Sadurskiej


Fot. Pixabay.com

Zobacz też —> Modlitwy ze św. Alojzym Orione