Tylko miłość zbawi świat…?

– Czy nie jest tak, że poprzez miłość, która jest darem od Boga i Jego działaniem w nas, możemy przetrwać ten smutny ciężki czas? Poprzez drobne gesty, słowa, wyciągniętą pomocną dłoń do drugiego, obecność przy drugim, uważność na cierpienie drugiego – pisze Dorota Sadurska w refleksji osnutej wokół pytania o sposób dobrego i pogłębionego duchowo przeżywania czasu epidemii koronawirusa. Zapraszamy do lektury tekstu pt. Tylko miłość zbawi świat…?

Zobacz też —> Uczynki miłosierne względem duszy i względem ciała


Opustoszałe ulice. Pozamykane sklepy. Cisza miasta. Tylko słońce tak samo wschodzi i zachodzi. Tak samo śpiewają ptaki. Taki sam błękit nieba. Są one jak znaki Bożego miłosierdzia, które podtrzymuje w istnieniu cały świat. To jak znaki mówiące, że czas obecny przeminie. A Chrystus jak dobry Pasterz przeprowadzi przez ciemną dolinę życia.

Obecny czas stawia pytania każdemu z nas. Bardzo często są to pytania trudne, naznaczone łzami, na które nie ma łatwych odpowiedzi, na które trudno jest odpowiedzieć, na które trudno znaleźć słowa.

Jest jednak coś co niesie światło. Św. ks. Alojzy Orione mówił, że „tylko miłość zbawi świat”.   Czy nie jest tak, że poprzez miłość, która jest darem od Boga i Jego działaniem w nas, możemy przetrwać ten smutny ciężki czas? Poprzez drobne gesty, słowa, wyciągniętą pomocną dłoń do drugiego, obecność przy drugim, uważność na cierpienie drugiego. Poprzez odkrycie, że mimo koniecznego ograniczania kontaktów, to jesteśmy razem, jesteśmy współzależni od siebie i mamy możliwość pomagania sobie nawzajem, otwierając nasze serca na siebie. Tylko miłość zbawi świat. Miłość którą jest Chrystus. Miłość, która jest Jego darem dla każdego z nas. I On pobudza nas do bycia twórczymi w dawaniu miłości drugiemu.

W tym czasie Jezus jest szczególnie pośród nas. Pragnie działać poprzez nasze ręce, tam gdzie możemy. Czasem chodzi o wielkie rzeczy, a czasem o małe, jak stosowanie się do zaleceń sanitarnych. Czy myśleliśmy kiedyś, że miłosierdziem jest umycie rąk? A przecież to taka zwykła czynność, której normalnie się nie zauważa. Czy myśleliśmy kiedyś, że miłosierdziem jest praca sprzedawcy czy kasjerki w sklepie? I jak wielkim dobrem i jak piękna jest praca pracowników służby zdrowia? Czy myśleliśmy, że miłosierdziem może być zwykła ludzka praca? Także nasza? Takie niby zwykłe czynności nagle ukazują swoje piękno. I teraz możemy z całą ostrością zobaczyć, jak bardzo jesteśmy zależni od siebie nawzajem. A kiedy nie mamy dostępu do sakramentów, do spotkań z innymi ludźmi, czy nie jest tak, że teraz możemy je bardziej docenić? I zatęsknić za nimi. I czynić to co możliwe by być razem ze sobą i siebie nawzajem wspierać w tym trudnym dla każdego z nas czasie.

Obecny czas ujawnia zamysły serc wielu. Niektórych skłania by wykorzystać go do czynienia zła, do oszustw, kradzieży, itd. To bolesne i smutne. Z kolei w jak wielu naszych braciach i siostrach budzi czyny miłości i solidarności. I to miłość właśnie niesie nadzieję i światło do naszego życia. Poprzez proste gesty miłości Bóg okazuje swoje miłosierdzie: „Bo byłem głodny, a daliście mi jeść; byłem spragniony, a daliście mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście mnie; byłem chory, a zatroszczyliście się o Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Bóg wlewa swoją miłość w nasze serca pobudzając je do dobra. A w chwilach cierpienia jest z nami. Kiedy my jesteśmy ukrzyżowani w swoim cierpieniu, wtedy i w nas cierpi ukrzyżowany Chrystus. To niesamowita tajemnica miłości Boga ku nam, że tak bardzo utożsamia się z każdym z nas. I niezależnie od wątpliwości, które mogą nami szarpać – miejmy wiarę i trwajmy. Trwajmy w Jego miłości, tak jak nas prosi Pan Jezus przez słowa zapisane na kartach Ewangelii. Bo kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.  Trwajmy, nawet gdy ciemności zakrywają oczy, miejmy wiarę w światło Jego miłości i miłosierdzia.

Dorota Sadurska

Autorka jest prawnikiem i ekonomistą, pracuje w instytucji finansowej; jej pasją jest szukanie Boga, pisanie poezji i zamyśleń nad Słowem Bożym, chodzenie po górach i śpiew.

Zobacz na Misericors więcej tekstów autorstwa —> Doroty Sadurskiej