Maryja – Matka Miłosierdzia

Chrześcijanie od początku byli świadomi, że dzięki wstawiennictwu Maryi mogą uzyskać Boże miłosierdzie. Zwracali się więc do Niej jako do Matki Miłosierdzia.

Na naszych ziemiach Maryja, jako Pani Miłosierdzia,  jest czczona od przeszło 300 lat w Ostrej Bramie. Kult jej stał się bardzo żywy szczególnie w czasie zaborów. (…)

Tak jak dawniej i dzisiaj wielu pielgrzymuje do Ostrej Bramy i do wizerunków Matki Miłosierdzia w licznych naszych świątyniach.

Go mamy robić my?

Odczuwamy często ciężar życia, dręczy nas niepokój, cierpienia są naszym udziałem, jesteśmy obciążeni grzechami, nieraz tracimy nadzieję. Szukamy ukojenia,, wsparcia, przebaczenia i pokoju. Ojciec Święty Paweł VI modlił się: “Królowo Miłosierdzia, Maryjo, usłysz jęk cierpiących, krzyk uciśnionych, błagania głodnych i łaknących sprawiedliwości i wyjednaj im złagodzenie cierpień, uznanie praw, osiągnięcie upragnionej prawdziwej wolności” /8 grudnia 1975 r./.

Wierząc, że Maryja jest Tą, która zawsze wysłuchuje, uciekajmy się do Niej w modlitwie za nas samych i za innych. Ona przybliży nam Jezusa i Jego miłosierdzie. Niech z prośbą do Niej łączy się też dziękczynienie za otrzymane dary.

Chcąc jeszcze bardziej uczcić Maryję i zadłużyć na Boże miłosierdzie, starajmy się naśladować Ją w Jej postawie służebnej, bo przecież “miłosierni, miłosierdzia dostąpią” /Mt 5,7/, a wiara bez uczynków jest martwa /Jk 2,26/. Na tamten świat pójdą za nami jedynie nasze dobre czyny /Ap 14,13/. One będą nas bronić, bo Jezus mówi: „wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili” /Mt 25,40/. Niech więc nasze serce, oczy i dłonie będą otwarte na potrzeby bliźnich, a wtedy Maryja osłoni nas płaszczem swojego miłosierdzia.

ks. Stanisław Hołodok

[w:] ks. Zdzisław Pałubicki, Misje miłości miłosiernej,
czyli Najmiłosierniejszego Serca Jezusowego, cz. IV, Warszawa 1990