PODZIEL SIĘ

Przygotowanie do beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej ...

Przygotowanie do beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej – Homilia kard. Stanisława Dziwisza w kościele św. Mikołaja w Krakowie – 24 lutego 2018

– Kościół Krakowski rozpoczął duchowe przygotowanie do zbliżającej się beatyfikacji Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Jest to kolejny dar, jaki otrzymujemy na naszej osobistej i wspólnej drodze wiary, nadziei i miłości. Przyszła nowa Błogosławiona przypomina nam, że uczennice i uczniowie Jezusa mogą i powinni dążyć do świętości w każdym stanie życia, w każdym zawodzie, w każdych okolicznościach – powiedział kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. w Kościele św. Mikołaja w Krakowie w dniu 24 lutego 2018.

Eucharystia odprawiona została w intencji dobrego przygotowania do beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej, która odbędzie się w Bazylice Miłosierdzia Bożego w Krakowie 28 kwietnia bieżącego roku.

Zobacz —> Fotorelację Adama Wojnara

Publikujemy treść wprowadzenia i homilii kard. Stanisława Dziwisza.


Przygotowanie do beatyfikacji S.B. Hanny Chrzanowskiej
Czytania: Pwp 26, 16-19; Mt 5, 43-48

Wprowadzenie

Witam serdecznie wszystkich obecnych na dzisiejszej Eucharystii. W sposób szczególny pozdrawiam parafialne zespoły charytatywne, Szkolne Zespoły Caritas, parafialne grupy wolontariuszy pomagających chorym i starszym oraz nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej z Archidiecezji Krakowskiej.

Kościół Krakowski rozpoczął duchowe przygotowanie do zbliżającej się beatyfikacji Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Jest to kolejny dar, jaki otrzymujemy na naszej osobistej i wspólnej drodze wiary, nadziei i miłości. Przyszła nowa Błogosławiona przypomina nam, że uczennice i uczniowie Jezusa mogą i powinni dążyć do świętości w każdym stanie życia, w każdym zawodzie, w każdych okolicznościach.

Prośmy więc w tej Mszy świętej, by beatyfikacja Służebnicy Bożej Hanny przyczyniła się do duchowej odnowy nas wszystkich, naszych rodzin i środowisk, zwłaszcza tych, które na co dzień niosą pomoc chorym i potrzebującym opieki.


Homilia

Siostry i Bracia!

1. Liturgia słowa soboty pierwszego tygodnia Wielkiego Postu przypomina nam kilka fundamentalnych prawd odnoszących się do naszego chrześcijańskiego życia. W świetle tych prawd chcemy dziś spojrzeć na życie i dzieło Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej, ale także pragniemy odczytać słowo Boże jako skierowane bezpośrednio do każdej i każdego z nas.

Fragment z Księgi Powtórzonego Prawa pomaga nam odświeżyć i pogłębić świadomość, że w centrum życia każdego człowieka jest sam Bóg. On jest naszym Stwórcą i Panem. W Nim są nasze najgłębsze źródła. On na naszej drodze postawił pewne prawa i przykazania nie po to, by nam odebrać wolność, ale by nam pomóc przeżyć i wykorzystać jak najlepiej ten dar. Bóg nie chce nas uczynić niewolnikami, bo wtedy zaprzeczyłby samemu sobie. On nas przecież uczynił na swój obraz i podobieństwo. Uczynił nas swoimi dziećmi. On zawarł z nami przymierze. On chce być dla nas Bogiem i Ojcem, dlatego największym naszym przywilejem jest utrzymywać z Nim głęboką więź, miłować Go z całego serca i chodzić wskazanymi przez Niego drogami, a są to drogi miłości.

Zrozumiała to Hanna Chrzanowska. Jej religijność była bardzo dyskretna, ale konsekwentna. Urodziła się w szanowanej rodzinie, znanej z zaangażowania patriotycznego i dobroczynności. W Krakowie uczęszczała m.in. do gimnazjum sióstr urszulanek. Później, w dojrzałym wieku, pogłębiała wiarę w kręgu duchowości benedyktyńskiej i stała się oblatką tyniecką. W centrum jej życia duchowego była Ewangelia i Eucharystia. Uderza nas fakt, że Hanna mniej mówiła o swojej religijności, natomiast zależało jej bardzo na życiu duchowym pacjentów oraz pielęgniarek, dlatego dbała nie tylko o ich przygotowanie profesjonalne, ale także o ich duchową formację, organizując dla nich rekolekcje i dni skupienia, a także pielgrzymki. Organizowała także rekolekcje dla chorych. To ujawniało prawdę o jej osobistym życiu duchowym, stanowiącym fundament i sekret jej ogromnego zaangażowania. Do rangi symbolu urastają jej słowa kierowane do proboszczów, by organizowali punkty pielęgniarskie w parafii. Mówiła: „Do chorego nie umytego i nie nakarmionego, słowo Boże dociera z trudem lub nie dociera wcale”.

Dziś każda i każdy z nas może sobie postawić pytanie, należące do najważniejszych spraw każdego rachunku sumienia. Pytanie brzmi: jakie miejsce zajmuje Bóg w moim życiu osobistym, rodzinnym, zawodowym? Czy jest On skałą, na której buduję wszystko? Czy moja miłość Boga znajduje potwierdzenie swej autentyczności w miłości drugiego człowieka, mojego bliźniego – bliższego czy dalszego?

2. W odczytanej dziś Ewangelii Jezus zadaje swoim uczniom bardzo trudne, niemal nieludzkie zadanie: „Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził».  A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5, 43-44). W tych słowach, wykraczających poza miarę czysto ludzkiego pojmowania spraw i sprawiedliwości, Jezus proponuje nam miarę Bożą i jednocześnie przypomina, że jesteśmy dziećmi Boga, który „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5, 45). Możemy więc powiedzieć, że miarą naszej miłości bliźniego powinna być miłość bez miary, miłość niewykluczająca nikogo, miłość każdego człowieka dlatego, że jest człowiekiem – dzieckiem Boga, a więc naszym bratem czy siostrą.

Patrząc na niezwykłą działalność Hanny Chrzanowskiej, a jednocześnie poznając jej głębokie życie duchowe, zaczynamy odkrywać sekret jej życia i zaangażowania. Hanna odczytywała poważnie Ewangelię i wprowadzała ją w życie. Czyniła to w wybranym przez siebie ważnym sektorze pomocy bliźniemu, jakim jest pielęgniarstwo szeroko pojmowane. Ono stało się jej charyzmatem – jej specyficzną drogą służby Bogu i człowiekowi. Wykorzystywała w tej służbie osobiste przymioty umysłu i serca oraz kompetentne profesjonalne przygotowanie, zdobyte w ośrodkach naukowych i medycznych krajowych i zagranicznych, we Francji, Belgii i Stanach Zjednoczonych.

Nie sposób i nie pora podczas tej homilii, by wyliczyć rozliczne prace, role i funkcje podejmowane przez Czcigodną Służebnicę Bożą. Wspomnijmy tylko, że prowadziła wykłady dla pielęgniarek, była ich instruktorką, organizowała praktyki. Była organizatorką pielęgniarstwa domowego, będąc pionierem na tym polu. Była redaktorką naczelną miesięcznika „Pielęgniarka Polska”, publikowała w innych czasopismach, przygotowywała programy szkolne i podręczniki dla pielęgniarek.

3. Oddzielny rozdział w życiu i działalności Hanny Chrzanowskiej stanowiło jej bezpośrednie zaangażowanie w organizowanie opieki pielęgniarskiej w parafiach Archidiecezji Krakowskiej. Wstępem do tego było odsunięcie jej od pracy dydaktycznej w Polsce Ludowej w drugiej połowie lat pięćdziesiątych, najpierw w Warszawie, a potem w Krakowie. Uważano ją wtedy za „klerykałkę”, a jej przekonania za obce obowiązującej ideologii marksistowskiej, która głosiła szumne hasła o człowieku, a jednocześnie pozbawiała człowieka najbardziej podstawowej prawdy o nim, że jest stworzony przez Boga i powołany do życia w Bożej wieczności.

Przed naszą „klerykałką” otwarło się wtedy nowe pole działania: organizowanie fachowego pielęgniarstwa domowego w ramach sieci parafii, jakimi dysponuje Kościół. Była to nowość. Spotkała się wtedy z pomocą ks. Karola w Wojtyły, z uznaniem rządcy Archidiecezji arcybiskupa Eugeniusza Baziaka oraz z finansową pomocą archiprezbitera Kościoła Mariackiego – ks. infułata Ferdynanda Machaya. Hanna Chrzanowska szkoliła również siostry zakonne, odsuwane wtedy od pracy w państwowych szpitalach. Kardynał Karol Wojtyła wspierał bezpośrednio zaangażowanie Służebnicy Bożej, również w organizowaniu wolontariatu do obsługi turnusów chorych. Zgłaszali się studenci, klerycy oraz inni ochotnicy. Podczas wielu wizyt, jakie Hanna Chrzanowska składała Metropolicie Krakowskiemu, miałem okazję poznać ją bezpośrednio. Dziś dziękuję Bogu za ten przywilej.

4. Drodzy bracia i siostry, samarytańska działalność Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej wpisuje się w wielowiekową i wspaniałą historię Kościoła Krakowskiego na polu miłosierdzia. W orszaku wielkich postaci, które wyróżniły się na tym polu dostrzegamy świętą Jadwigę Królową i świętego profesora Jana Kantego. W tym orszaku kroczy Sługa Boży ks. Piotr Skarga, który powołał do życia działające do dziś Arcybractwo Miłosierdzia. Widzimy w tym gronie świętego Brata Alberta Chmielowskiego, którego Rok upamiętniający setną rocznicę śmierci niedawno zakończyliśmy.

Do grona naszych apostołów czynnego miłosierdzia dołączyła Hanna Chrzanowska, która za dwa miesiące, 28 kwietnia, zostanie wyniesiona do chwały ołtarzy. Jest nam ona bardzo współczesna, zmarła bowiem 45 lat temu. Na czynne miłosierdzie istnieje zapotrzebowanie w każdej epoce.

5. Kraków znany jest w Kościele jako duchowa stolica Bożego Miłosierdzia. Stało się to dzięki świętej Siostrze Faustynie, a także dzięki świętemu Janowi Pawłowi II, który orędzie Bożego Miłosierdzia przekazał całemu światu i włączył w codzienne życie Kościoła powszechnego.

Cała ta wielka rzeczywistość – prawda o Bogu bogatym w miłosierdzie, a także prawda o powołaniu każdego człowieka do okazywania bliźnim miłosiernej miłości, powinna nas uwrażliwiać, by każdy z nas starał się być człowiekiem miłosierdzia, zgodnie ze swoim powołaniem, swoimi talentami i okolicznościami życia. Wystarczy się obejrzeć wokół, aby dostrzec, ilu ludzi czeka na naszą pomoc, nie tylko materialną. Tylu naszych braci i sióstr czeka również na dobre słowo, na gest życzliwości, na każdy odruch dobra.

Prośmy więc w tej Eucharystii, by zbliżająca się beatyfikacja Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej uwrażliwiała jeszcze bardziej nasze serca, byśmy byli dobrymi sługami Ewangelii, a więc sługami dobra i miłości, pojednania i braterstwa.

Amen!

+ Stanisław kard.Dziwisz

Info za —> Archidiecezja Krakowska: Życie Ewangelią jako droga do świętości oraz Kościół św. Mikołaja, Kraków, 24 II 2018