PODZIEL SIĘ

14. Nocna pielgrzymka w intencji prześladowanych c...

14. Nocna pielgrzymka w intencji prześladowanych chrześcijan “Na przekór” z Piekar Śląskich na Jasną Górę

14. Nocna Pielgrzymka z Piekar Śląskich ‘Na przekór’ zameldowała się na Jasnej Górze w niedzielę, 7 maja. Jak co roku pielgrzymi w szczególny sposób ofiarowali trudy swojej wędrówki w intencji prześladowanych chrześcijan, w tym roku szczególnie w intencji prześladowanych chrześcijan w Pakistanie.

312 osób na trasę pielgrzymkową wyruszyło w sobotę wieczorem, 6 maja. Do Częstochowy dotarli w niedzielę przed południem. Na pokonanie 60 km potrzebowali niespełna 15 godzin. W pielgrzymowaniu uczestniczyli zarówno młodsi, jak i starsi wiekiem pątnicy, najstarszym był 76-letni pan Arnold. W drogę wybrali się także kapłani, siostry zakonne i bracia zakonni.

Pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. sprawowana o godz. 19.30 w Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Eucharystii przewodniczył o. Marek Swat OMI, który przez 7 lat posługiwał w Pakistanie.

„Zaprosiliśmy na początek naszej pielgrzymki do Piekar o. Marka, oblata, który w homilii wprowadził nas w klimat, w doświadczenie jego posługi w Pakistanie – opowiada ks. Marcin Wierzbicki duszpasterz młodzieży diec. katowickiej – Myślę, że łatwiej nam było potem po drodze wyobrazić sobie, w jakich konkretnych intencjach mamy się modlić, bo to prześladowanie nie polega na tym, że ktoś kogoś brzydko nazwie, to są poważne prześladowania, z którymi mierzą się każdego dnia chrześcijanie, więc na pewno nasza modlitwa i nasza ofiara, nie mała, bo wysiłek konkretny, ale ufamy, że będzie on służył umocnieniu wiary naszej, ale też wiary chrześcijan, którzy na co dzień stają przed bardzo radykalną decyzją, opowiadając się za Chrystusem”.

Krzysztof Misiuna z Piekar Śląskich uczestniczył w pielgrzymce po raz 11.: „Osobiście szedłem z intencjami za rodzinę, żeby było zdrowie w rodzinie, żeby był spokój, i utożsamiałem się też z intencją główna pielgrzymki”.

„W Woźnikach był przystanek godzinny, i po drodze było kilka małych przystanków po 12-15 min. Idzie się ciężko. Każdy kilometr daje po sobie znać, czuć ból, ale da się to przezwyciężyć” – przekonuje Krzysztof.

Podczas wędrówki postoje są krótkie, a tempo szybkie. Pełniejszy odpoczynek jest możliwy dopiero u progu Jasnej Góry – w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Dolinie Miłosierdzia, gdzie księża pallotyni, jak co roku, goszczą zmęczonych pielgrzymów gorącą herbatą i bigosem.

Pielgrzymka organizowana jest przez świeckich, którzy przed laty odkryli wartość pielgrzymowania, a dziś współpracujących z fundacją Młodzi dla Młodych tworzą pieszą inicjatywę.

„W wakacje 2006 r., będąc na Mszy św. w Piekarskiej Bazylice usłyszałem, że jutro do Częstochowy wychodzi piesza pielgrzymka. Wtedy mnie ruszyło. Wróciłem do domu i oznajmiłem mamie, że jutro idę na pielgrzymkę do Częstochowy. Ucieszyła się. Wtedy dokończyłem, że idę sam – w jeden dzień. I tak się zaczęło” – tłumaczy Michał Piec, pomysłodawca ekstremalnej pielgrzymki.

Pierwsze wędrówki do Częstochowy odbywały się w ciągu dnia. Jednak nastoletniemu wówczas chłopakowi była potrzebna większa adrenalina. „Dwa lata później wraz z kilkoma chłopakami z mojej wspólnoty Młodzieży Franciszkańskiej TAU (Karol, Misiek, Starzu, Świstak i ja), postanowiliśmy wyjść z Piekar o godz. 22.30 i na Jasną Górę dojść przed południem dnia następnego. Nie obyło się, bez wielu przygód, ale ostatecznie dotarliśmy, jak trzeba, do Tronu Królowej Polski” – dopowiada Piec.

W Kaplicy Matki Bożej o godz. 14.00 została odprawiona Msza św. w intencji pielgrzymów. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Marcin Wierzbicki.

o. Stanisław Tomoń
BPJG/ es
2017-05-08, poniedziałek, godz. 15.00
wykorzystano informacje: Jolanta Kobojek, Tygodnik Katolicki ‘Niedziela’

Info za / posłuchaj / zobacz fotorelację —> jasnagora.com: Nocna pielgrzymka w intencji prześladowanych chrześcijan