PODZIEL SIĘ

XIX Europejski Kongres Chrześcijańskich Kolejarzy ...

XIX Europejski Kongres Chrześcijańskich Kolejarzy – homilia bp. Artura Mizińskiego

Parafia św. Stanisława Kostki, Sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, Warszawa, 11 maja 2016 r.

Czcigodni Bracia w Kapłaństwie, uczestnicy XIX Europejskiego Kongresu Chrześcijańskiego Kolejarzy, Drodzy Siostry i Bracia.

Bardzo się cieszę, że mogę dziś być i przewodniczyć modlitwie w tej międzynarodowej wspólnocie Kolejarzy, której początki sięgają 1898 roku, kiedy to założony został Katolicki Związek Kolejarzy Francuskich. Radością napełnia mnie także fakt, że nasi polscy Kolejarze mogą dziś być gospodarzami tak ważnego międzynarodowego spotkania, jakim jest tegoroczny Kongres odbywający się pod hasłem „Bądźmy świadkami miłosierdzia”. W tym miejscu, które jest szczególnie związane z kultem błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, kapelana „Solidarności”, trzeba nam wspomnieć, iż dopiero przemiany społeczne, które dokonały się w Polsce w latach 80-tych, otworzyły Polakom możliwości udziału w różnych międzynarodowych gremiach, także i w tych spotkaniach kolejarzy, do których dołączyliśmy dopiero w 1991 roku.

Kochani, przyjrzyjmy się słowu, które Pan Bóg kieruje do nas w dniu dzisiejszym. W Ewangelii słyszeliśmy fragment modlitwy arcykapłańskiej, którą Jezus zanosił do swojego Ojca w czasie Ostatniej Wieczerzy poprzedzającej Jego zbawczą mękę i śmierć. Benedykt XVI w swojej książce „Jezus z Nazaretu” zwraca uwagę na podobieństwo tej modlitwy do modlitwy zanoszonej do Boga przez żydowskich kapłanów w Święto Przebłagania. W to święto kapłan składa ofiarę najpierw za samego siebie, potem za kapłanów i wreszcie za całe zgromadzenie Izraela. Przyglądając się całej modlitwie arcykapłańskiej Chrystusa również można wyróżnić trzy jej części – najpierw Jezus, jako najwyższy kapłan, modli się za samego siebie, potem za apostołów, a w ostatniej części za cały lud odkupiony, a więc za wszystkich, którzy dzięki mocy Słowa uwierzą w Niego i wejdą na drogę zbawienia.

Dzisiejszy fragment to modlitwa za uczniów, rozpoczynająca się od słów: Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Chrystus modli się więc o jedność apostołów na wzór jedności, która jest między Nim a Bogiem Ojcem. Jedność ta wymaga jednak ofiary, dlatego dalej Jezus mówi: za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. Wskazuje więc, że to On sam oddaje swoje życie, aby Jego uczniowie stanowili jedno i mogli żyć w prawdzie.

Kochani, Co oznacza życie w prawdzie? Otóż jedyną prawdą jest sam Chrystus, który ukazał apostołom prawdę o sobie samym i o Ojcu, który Go posłał. Jezus wspomina też w swojej modlitwie, że teraz idzie do Ojca, aby uczniowie mieli Jego radość w sobie w całej pełni. Radość tę mogą jednak osiągnąć będąc uświęceni w prawdzie, co zdaniem Benedykta XVI, oznacza obmycie się w oczyszczających wodach oraz zanurzenie się w świętym Słowie Boga i wyrażającej się w nim woli Bożej.

Uświęcenie w prawdzie to zanurzenie w wodach chrztu świętego, który obmywa nas z grzechu i uzdalnia do życia Chrystusową Ewangelią. przez chrzest zostaliśmy zanurzeni z Chrystusem w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu i doświadczyliśmy Bożego miłosierdzia. Objawia się ono najpełniej właśnie w zbawczej ofierze Jezusa, w której sam Syn Boży bierze na swoje barki grzechy wszystkich przybranych dzieci Bożych, aby każdy z nas miał nadzieję na przyszłe życie w chwale Bożej. Na mocy tej ofiary jesteśmy wezwani do miłowania Boga i wdzięczności za Jego bezgraniczne miłosierdzie okazywanej poprzez świętość codziennego życia.

Człowiekiem, który żył w prawdzie i oddał swoje życie za Chrystusa niewątpliwie był bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który wielokrotnie dawał świadectwo solidarności z ludźmi uciskanymi, szczególnie z prześladowanymi ludźmi pracy. Był on rzecznikiem i obrońcą godności człowieka, prawa do wolności, sprawiedliwości, miłości i prawdy. Miał odwagę publicznie krytykować nadużycia komunistycznej władzy, unikając przy tym głoszenia nienawiści do przeciwników. Ks. Jerzy stał się heroldem Pawłowego nauczania, że zło należy dobrem zwyciężać. Potwierdzają to jego słowa: Zachować godność człowieka to pozostać wewnętrznie wolnym, nawet przy zewnętrznym zniewoleniu, a być człowiekiem wolnym to znaczy żyć w zgodzie ze swoim sumieniem.

Do palmy męczeństwa doprowadziło Go jego bezkompromisowe zaangażowanie się w duszpasterstwo świata pracy, zarówno w okresie tworzenia się „Solidarności”, jak i później, gdy trwał stan wojenny w Polsce oraz po jego zniesieniu. Ks. Popiełuszko – kapelan warszawskiej „Solidarności”, obrońca praw człowieka w czasach komunistycznego reżimu, za jednoznaczną i zdecydowaną postawę życia w prawdzie, w zgodności z własnym sumieniem, stawania w obronie najbardziej uciśnionych i pozbawianych podstawowych praw, został zamordowany przez funkcjonariuszy Służb Bezpieczeństwa.

Siłę do takiego życia ksiądz Jerzy czerpał z Boga, zwłaszcza z codziennej Eucharystii i osobistej modlitwy.

Błogosławiony Ksiądz Jerzy, męczennik jest dla nas wzorem i autorytetem w podejmowaniu trudów życia i opowiadania się w sposób jednoznaczny za prawdą, zarówno za prawdą odnoszącą się do naszego życia jak i do czasów, w których nam przyszło żyć. Do takiej postawy zobowiązuje nas dzisiaj ks. Jerzy. W jednym ze swoich kazań powiedział: Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. (…) Życie w prawdzie, to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Jak ponadczasowe i wciąż aktualne są te słowa. Jak korespondują one z obowiązkiem czuwania spoczywającym na pasterzach, o którym mówi dzisiaj w pierwszym czytaniu św. Paweł Apostoł.

Także dzisiaj życiu wspólnoty ludzi wierzących zagrażają różnego rodzaju niebezpieczeństwa, tak zewnętrzne jak i wewnętrzne. Są one głownie związane z rozpowszechnianiem fałszywych nauk, czy fałszywej ich interpretacji. Dzisiejszy świat to świat wolności, jednakowej możliwości dla wszystkich; świat, w którym mamy do czynienia z ważnością wszystkich relacji, wszystkich opinii, akceptacją wszelkich możliwych sposobów życia. To świat tolerancji, laickości i wolności dla wszystkich. Ale to także świat, w którym wszystkie wykroczenia są dozwolone, w którym wszystkie mody, także te najbardziej perwersyjne i poniżające godność człowieka, są traktowane jako coś normalnego; to w końcu świat, w którym do obiegu dopuszczona jest wymiana wszelkich myśli i obrazów. Stąd płynie wielka odpowiedzialność tych, którzy w takim świecie Kościołowi przewodzą. Pasterz, jak mówi św. Paweł, winien czuwać w dzień i w nocy, ze łzami, najpierw nad samym sobą, a później nad innymi, aby strzec powierzonej sobie owczarni. Takim pasterzem był bł. ks. Jerzy Popiełuszko, takich pasterzy także nam dzisiaj potrzeba.

Drodzy, siostry i bracia, w Litanii do bł. ks. Jerzego zawarte jest wezwanie „miłosierny dla cierpiących” i wydarzenia ostatnich lat wskazują, że nie przestaje on wypraszać miłosierdzia dla cierpiących także po swojej śmierci. Co mam na myśli? Cud, który dokonał się we Francji za wstawiennictwem ks. Jerzego i będzie podstawą jego kanonizacji. Być może wielu z Was słyszało o tym wydarzeniu, ale pozwolę sobie po krótce je zrelacjonować. W 2012 roku 56-letni Francuz – François Audelan –  chory na ostrą białaczkę praktycznie stracił nadzieję na wyzdrowienie. Ponieważ nie pomogła ani chemia ani przeszczep szpiku kostnego a pacjent nie mógł już praktycznie nawet chodzić, lekarz postanowił przygotować rodzinę do pożegnania z chorym. 14 września wezwano do niego francuskiego kapłana, aby ten namaścił chorego na ostatnią drogę. Kapłan ten był wcześniej na pielgrzymce w Polsce i wtedy, gdy odkrył, że ks. Popiełuszko ma urodziny właśnie 14 września, podobnie jak on sam, nawiązało się szczególne braterstwo dusz między kapelanem Solidarności a tym francuskim księdzem. Stojąc nad łóżkiem konającego pacjenta kapłan miał powiedzieć: Posłuchaj, Jurku, dziś twoje i moje urodziny, więc jeśli masz coś zrobić, to zrób to właśnie dzisiaj. Potem odszedł. Od tego momentu zdrowie chorego Francuza wyraźnie się poprawiło. Po 11 latach bezowocnego leczenia pacjent wstał z łóżka i mógł swobodnie chodzić a w badaniach laboratoryjnych nie wykryto żadnych oznak białaczki. 7 grudnia 2012 roku został on wypisany ze szpitala z orzeczeniem całkowitego wyzdrowienia.

15 września 2015 roku zakończył się etap badania sprawy we Francji i uzdrowienie uznano za cud. Jeżeli Kongregacja do spraw świętych w Watykanie potwierdzi te ustalenia to papież Franciszek będzie mógł wyznaczyć datę wyniesienia ks. Jerzego na ołtarze, o co się gorąco modlimy.

Drodzy Siostry i Bracia, można powiedzieć, że poprzez to cudowne uzdrowienie, za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego, Bóg pokazuje, że Jego miłosierdzie jest nieograniczone i każdy może go dostąpić jeżeli tylko otworzy się na Bożą miłość.

Kończąc te nasze dzisiejsze rozważania, chcę zwrócić jeszcze uwagę na to, jak bardzo ważne jest to dzisiejsze spotkanie i dzieło, które prowadzi Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy oraz Duszpasterstwo Kolejarzy. Pragnę wam podziękować za to, że przez swoją postawę i zaangażowanie realizujecie wezwanie Kościoła do troski o rozwój świata w zgodzie z Ewangelią Chrystusa. Jak podkreślił Sobór Watykański II: (…) zadaniem ludzi świeckich, z tytułu właściwego im powołania, jest szukanie Królestwa Bożego przez zajmowanie się sprawami świeckimi i kierowanie nimi po myśli Bożej. Pamiętajcie więc, aby właśnie przez swoje codzienne życie, przez swoją pracę dawać świadectwo o Chrystusie i prowadzić do Niego tych, którzy być może zagubili się szukając swojej własnej drogi życiowej zamiast zawierzyć Bogu.

Pamiętajcie, że dzięki swojej pracy, wykonywanej w poczuciu obowiązku i odpowiedzialności za realizowane zadania stajecie się współpracownikami Boga w kreowaniu świata i uświęcaniu go. Choć czasem może wydaje się, że te same czynności wykonywane przez wiele lat nie niosą ze sobą nic nowego, należy zawsze mieć przed oczami drugiego człowieka, którego w tej pracy spotykacie, któremu swoją pracą służycie. Dzięki Wam ludzie nie tylko mogą bezpiecznie dojechać do celu swojej podróży, ale poprzez uśmiech, miły gest, życzliwą pomoc często możecie im pokazać, że są dla kogoś ważni, bo są odbiciem Boga, ludźmi stworzonymi na Jego obraz i podobieństwo.

Dziękuję Wam za to codzienne świadectwo i błogosławię na dalsze lata wspólnej modlitwy, międzynarodowych i krajowych spotkań oraz uświęcania świata przez Waszą pracę. Amen.

Posłuchaj:

Źródło: episkopat.pl